Przez te trzy dni, które dzieliły mnie od pojedynku z Kylosem, starałam się unikać służących i personelu Bastionu. Ostatnią rzeczą, jakiej pragnęłam, było uwikłanie się w kolejną trudną sytuację, która mogłaby skończyć się bójką.
Najbardziej absurdalną częścią „unikania kłopotów” było jedzenie. Najwyraźniej służba w Bastionie postanowiła zagłodzić mnie na śmierć, odkąd przestałam otrzymywać jakiek
















