Stałam w progu mojej komnaty, nieruchoma. Wciąż słyszałam krzyki Sophary, gdy strażnicy wlekli ją korytarzem. Kiedy głosy ucichły, spojrzałam na swoją dłoń. Moja pięść była zaciśnięta tak mocno, że paznokcie wbiły się w ciało. Całe moje ciało drżało. Czy to przez przypływ adrenaliny? A może dlatego, że po raz pierwszy w życiu zrobiłam coś tak bezwzględnego?
Rozmyślania nad moim stanem ducha przerw
















