Valthazar trzymał mnie za rękę przez całą drogę powrotną do zamku. Milczał i wydawał się głęboko zamyślony. Uśmiechałam się do niego za każdym razem, gdy nasze spojrzenia się spotykały, a on odwzajemniał uśmiech, ale widziałam, że błądzi myślami gdzie indziej. Czułam, że coś go trapi, coś, czego mi nie mówił. Zaczęłam się zastanawiać, o czym rozmawiali z Principessą na osobności. Miałam wrażenie,
















