Moje nowe mieszkanie znajdowało się w dzielnicy Skydell. To było miejsce pełne artystów, dobrze opłacanych freelancerów i menedżerów kontraktowych. Mnóstwo młodych, utalentowanych jednostek. Każdy z mieszkańców był wyjątkowy, ale wszystkich łączyło jedno: byli oddani pracy i pilnowali własnych nosów… Cóż, przynajmniej większość z nich.
W dniu, w którym się wprowadziłam, ktoś zapukał do moich drzwi
















