– Nie podchodź bliżej! – ryknął Valthazar, odpychając mnie od swojego łóżka.
– Przecież wiesz, że to jedyny sposób! – krzyknęłam.
– Wiem… – Odwrócił ode mnie głowę.
Widziałam, jak mocno zaciska szczękę. Widziałam, jak zgrzyta zębami, robiąc wszystko, co w jego mocy, by powstrzymać narastającą żądzę krwi, ale była to bitwa, którą musiał przegrać.
– Biblioteczka… Poszukaj „Boskiej Komedii” Dantego i
















