Reszta wyceny przebiegła w milczeniu. Wszystkie uwięzione dziewczyny drżały ze strachu, a te, których krew badano, modliły się, by okazały się godne wystawienia na tej okrutnej aukcji.
Ciągle zaciskałem zęby i pięści. Gniew przelewał się przez każdą komórkę mojego ciała.
„To nie jest w porządku! Nie jesteśmy towarem, który mogą sprzedać albo wyrzucić, jeśli coś nie spełnia ich oczekiwań!” — wściek
















