Fiona.
To imię zawisło ciężko w powietrzu, wprowadzając do pokoju ciszę tak napiętą, że zdawała się być bliska pęknięcia w każdej sekundzie. Moje serce biło szaleńczo i nie potrafiłam stwierdzić, czy to z gniewu, czy przez to, jak zacisnęła się szczęka Declana, gdy wypowiedział jej imię.
„Cóż, czyż to nie miła niespodzianka?” – zapytała Fiona, a jej głos był gładki jak polerowane szkło. Przeszła p
















