„Nie uciekniesz przed przeszłością”.
Te słowa odbijały się echem w moich myślach długo po tym, jak intruz został odciągnięty przez policję, zostawiając za sobą jedynie potłuczone szkło i wyłamane zamki. Ręce wciąż mi drżały, gdy kurczowo trzymałam się krawędzi stołu, próbując uspokoić oddech.
Declan przemierzał pokój niczym drapieżnik w klatce, a jego ostre oczy płonęły niewypowiedzianą furią. U
















