— Nie wiem, jak ty — zaczął Declan ciepłym, przekornym tonem, opierając się o kuchenny blat — ale myślę, że musimy ustalić pewne zasady.
— Zasady? — zapytałam, unosząc brew i nalewając sobie kawę. — Czy to twój sposób na zakomunikowanie, że już tego żałujesz?
Jego usta wygięły się w półuśmiechu, ale w jego spojrzeniu nie dało się nie zauważyć łagodności. — Nie, Siena. Mówię, że jeśli mamy to zro
















