Noc zdawała się gęsta od napięcia. Wróciłam właśnie do domu po długim dniu, czując na skórze chłód wieczoru, gdy pchnęłam drzwi mojej małej chatki. Znajomy skrzyp drewna pod stopami powinien działać kojąco, ale zamiast tego sprawił, że serce zaczęło mi bić szybciej. Nie wiedziałam dlaczego, ale coś było nie tak. Dom wydawał się zbyt cichy, zbyt nieruchomy, niczym cisza przed burzą.
A potem to usł
















