Obcasy Genevieve stukały głośno o marmurową podłogę, gdy wchodziła do środka, omiatając wzrokiem hol, jakby już robiła w pamięci notatki.
Stałam sztywno u boku Declana, boleśnie świadoma faktu, że nie ubrałam się tak, by rzucić kogokolwiek na kolana. Moja prosta czarna sukienka wydawała się zbyt skromna przy jej idealnie skrojonym kostiumie.
– Genevieve – przywitał się Declan głosem uprzejmym, lec
















