— Znowu czerwona róża — szepnęłam, wpatrując się w pojedynczy, krwistoczerwony kwiat leżący pośród rozbitego szkła. Tętno huczało mi w uszach, a po kręgosłupie przebiegł dreszcz. — Declan… dlaczego ostatnio ciągle widzimy czerwone róże? Myślisz, że… ktoś próbuje nam coś przekazać?
Declan podszedł bliżej, a jego spojrzenie stwardniało, gdy przyglądał się róży. — Przekazać wiadomość?
Skinęłam powoli
















