Stałam przed lustrem, wpatrując się w swoje odbicie. Mieszkanie wydawało się zimne – bardziej puste niż kiedykolwiek. Cisza krzyczała głośniej niż najgłośniejsze kłótnie, jakie kiedykolwiek stoczyliśmy. I nie była to tylko cisza panująca w mieszkaniu. To była cisza między mną a Declanem.
Nie miałam od niego wiadomości od nocy, w której mnie odrzucił. Nie tylko odrzucenie bolało – ranił sposób, w j
















