— Denerwujesz się? — Audrey oparła się swobodnie o moje biurko, bębniąc idealnie wypielęgnowanymi paznokciami o blat.
— Denerwuję? — powtórzyłam piskliwie. Zmusiłam się do śmiechu i machnęłam ręką. — Kolacją? Oczywiście, że nie. Dlaczego miałabym?
Audrey uśmiechnęła się pod nosem, splatając ramiona. — Bo od kiedy dostałaś SMS-a od Declana, sprawdzasz godzinę co pięć minut.
— Wcale nie… — zerknę
















