– Dlaczego tak bardzo ci na tym zależy, Declanie?
Słowa wymknęły mi się, zanim zdołałam je powstrzymać, przecinając napiętą ciszę w salonie niczym ostre ostrze.
Declan zamarł w połowie pisania na laptopie, a jego palce zawisły nad klawiszami. Nie spojrzał na mnie od razu, ale drgnięcie jego szczęki było jasnym znakiem, że trafiłam w czuły punkt.
– Nie wiem, o czym mówisz – powiedział w końcu os
















