Usta Declana spoczywały na ustach Fiony. Serce mi podeszło do gardła, ale nie pozwoliłam sobie na luksus bezradnego trwania w bezruchu. Odwróciłam się na pięcie i wyszłam z kawiarni, a każdy krok wydawał się cięższy od poprzedniego.
Nie płakałam. Nie krzyczałam. Po prostu odeszłam.
---
Zanim wieczorem dotarliśmy na przyjęcie urodzinowe Vivian Sterling, do perfekcji opanowałam sztukę ignorowania De
















