– Po prostu potrzebuję więcej czasu – szepnęłam, a mój głos był ledwo słyszalny w delikatnym szumie wieczornego wiatru. Brukowana ścieżka pod moimi stopami wydawała się nierówna, odzwierciedlając chaos panujący w moim wnętrzu.
Finn stał kilka stóp dalej, z rękami wetkniętymi w kieszenie wytartej skórzanej kurtki. Przez chwilę nie poruszył się, jakby moje słowa fizycznie przykuły go do miejsca.
J
















