Dźwięk ostrych obcasów Vivian niosło się echem za mną, gdy weszłam do domu. Nie oglądałam się, ale czułam, jak jej wzrok wbija mi się w plecy.
Rzuciłam nożyce ogrodowe na stolik w przedpokoju, celowo nie zawracając sobie głowy wycieraniem ziemi z uchwytów. Może będę miała szczęście i dotknie ich przez przypadek.
— Siena. — Jej głos podążył za mną, spokojny, ale z wyraźną nutą ostrości.
Szłam da
















