— Cześć, Siena. Pamiętasz mnie?
Kubek kawy, którą właśnie sączyłam, niebezpiecznie zadrżał w mojej dłoni, gdy mocowałam się z telefonem. Odsunęłam go na chwilę od ucha i zerknęłam na ekran, by upewnić się, że to nie omamy. To był jeden z tych momentów, kiedy musisz dwa razy sprawdzić identyfikator dzwoniącego, by uwierzyć własnym uszom.
Blair Harrington.
Wpatrywałam się w nazwisko migające na e
















