„Czy powiedziałaś już Declanowi o sobie wszystko?”
Pożegnalne słowa Fiony uderzyły mnie niczym spoliczkowanie. Chwyciłam krawędź kuchennego blatu, wbijając paznokcie w gładką powierzchnię, gdy patrzyłam, jak odchodzi. Nawet nie czekała na reakcję – po prostu wyszła, a jej obcasy pewnie stukały o podłogę.
„Wszystko w porządku?” Głos Declana przywrócił mnie do rzeczywistości. Wszedł do pomieszczen
















