Jego nieuchwytna obsesja

Jego nieuchwytna obsesja

Autor: Vesper·Lune

Brać ją na materacu
Autor: Vesper·Lune
25 lip 2026
POV VAUGHN Nigdy nie wszedłem do tego zatłoczonego nocnego klubu z zamiarem zabrania kobiety do domu. Nie dzisiejszego wieczoru. Byłem tam tylko z powodu nieustępliwych nalegań Ronana. Chciał się upić i trochę rozerwać, a jako jego brat czułem się w obowiązku mu towarzyszyć. Powinienem był wiedzieć lepiej. Dziesięć minut po naszym przybyciu jakiś rudzielec wpadł mu w oko, a Ronan zniknął w morzu ocierających się o siebie ciał, zostawiając mnie samego przy barze. Wyjątkowo nie narzekałem. Siedziałem tam z moim drinkiem, przygotowując się do opuszczenia tego głośnego miejsca, kiedy moje oczy wyłowiły ją z tłumu. Ubrana w za duży sweter i postrzępione dżinsowe szorty, była ubrana zbyt skromnie jak na ten ekskluzywny klub. A jednak, nawet się nie starając, była niezaprzeczalnie najbardziej oszałamiającą kobietą w pomieszczeniu. Ciągnęło mnie do niej jak ćmę do ognia. W chwili, gdy nasze usta zetknęły się jeszcze w klubie, moja samokontrola przyjęła potężny cios. Teraz odkluczyłem drzwi mojego luksusowego apartamentu i wprowadziłem ją do środka. To był pierwszy raz, kiedy przyprowadziłem nieznajomą osobę do mojej osobistej przestrzeni. Kiedy prowadziłem ją korytarzem do mojej sypialni, w myślach zastanawiałem się, jak to się stało, że tu wylądowałem, łamiąc swoje własne, niewypowiedziane zasady dla kobiety, którą ledwo znałem. Ciężkie drzwi sypialni zatrzasnęły się za nami z cichym kliknięciem. Tessa zatrzymała się w pobliżu krawędzi dywanu i odwróciła się przodem do mnie. Spojrzała na mnie w górę swoimi pięknymi, szeroko otwartymi oczami w kolorze leśnej zieleni. – Czy jestem głupia, wierząc, że jesteś po prostu przypadkowym, gorącym facetem, z którym postanowiłam się przespać, a nie psychopatą, który trzyma kobiety zamknięte w piwnicy? – zapytała. Naruszając jej przestrzeń osobistą, podszedłem na tyle blisko, że jej plecy prawie wcisnęły się w ścianę. Spojrzałem z góry na jej niewinny wyraz twarzy, a na moje usta wpełzł mroczny, kpiący uśmieszek. – Podsuwasz mi pomysły, kochanie – droczyłem się, a mój głos opadł do chropowatego pomruku. Nie dając jej ani sekundy dłużej na myślenie, zderzyłem moje usta z jej ustami. Przyciągnąłem jej ciało tak, by zrównało się z moją klatką piersiową. Zamiast się wahać, odpowiedziała z chciwym głodem, rozchylając wargi i ściśle oplatając ramiona wokół mojej szyi. Ta reakcja natychmiast roztrzaskała moje typowe emocjonalne oderwanie. Przypadkowe układy były dla mnie zazwyczaj pozbawionymi emocji transakcjami. Całowanie wydawało mi się zbędne, było zaledwie krokiem do głównego wydarzenia. Ale w tej chwili nie mogłem nacieszyć się jej ustami. Przerwałem pocałunek, oddychając ciężko przy jej szczęce. – Wchodź na łóżko. Mój autorytatywny ton sprawił, że przełknęła z trudem ślinę. Posłusznie wykonała polecenie, podchodząc powolnym krokiem do dużego materaca i kładąc się na plecach. Podążyłem za nią, stając nad nią. Nie traciłem czasu. Chwyciłem brzeg jej dżinsowych szortów i szybkim ruchem ściągnąłem je wzdłuż jej nóg, zabierając ze sobą bawełniane majtki. Odrzuciłem materiał na bok, zostawiając jej dolną połowę ciała nagą. Wsunąłem dłonie pod jej uda i pociągnąłem jej ciało na sam brzeg materaca. Padając na kolana, opuściłem głowę prosto między jej uda. Rozchyliłem jej mokre wargi i zacząłem uprawiać z nią seks oralny. Używając języka, bezlitośnie lizałem jej mokrą łechtaczkę i nurkowałem głęboko w jej śliską pochwę. Spiłem jej słodki smak, ssąc jej wrażliwe ciało. – O mój... – Odrzuciła głowę do tyłu, łapiąc powietrze. Trzymałem usta mocno przyciśnięte do jej cipki, chłonąc jej łechtaczkę, dopóki jej biodra nie zaczęły podskakiwać. Jej ciało zaczęło mocno drżeć. Zaszlochała przez intensywny, zniewalający orgazm, jej uda drżały przy mojej twarzy, gdy smakowałem jej słodkiego wyzwolenia. Kiedy w końcu zeszła z haju, dysząc i czerwieniąc się, wstałem i wyciągnąłem prezerwatywę z szafki nocnej. Rozdarłem opakowanie. Podniosła się na łokciach, patrząc bezpośrednio na mojego grubego, stojącego penisa. – Jest bardzo duży – wyszeptała, szeroko otwierając oczy. Uśmiechnąłem się złośliwie, zwijając lateks w dół mojego twardego kutasa. – A ty jesteś wystarczająco mokra. Zdejmij ten za duży sweter. Mój władczy ton widocznie ją podniecił. Nie kłóciła się. Ściągnęła sweter przez głowę, obnażając przede mną klatkę piersiową. Wszedłem między jej rozłożone nogi, ustawiając żołądź mojego twardego kutasa przy jej mokrej pochwie. Chwyciłem jej biodra i jednym płynnym, potężnym pchnięciem wbiłem się w nią na całą długość. Kurwa. Była niewiarygodnie ciasna. Ściany jej pochwy ścisnęły mojego penisa tak mocno, że doprowadziło to moją samokontrolę do ostateczności. Musiałem zmusić się do pozostania w całkowitym bezruchu przez sekundę, zaciskając szczękę, gdy jej ciało dostosowywało się do mojego rozmiaru. W momencie, w którym się poruszyła, dając mi ciche zielone światło, cofnąłem się i bezlitośnie wbiłem penisa w jej wnętrze. Poruszałem biodrami mocnym, rytmicznym ruchem, wchodząc głęboko w jej ciasną pochwę. Z jej ust uciekł głośny, bezwstydny jęk i natychmiast uniosła dłoń, próbując zakryć usta, by stłumić dźwięk. Chwyciłem ją za oba nadgarstki, odciągając jej dłonie od twarzy i przygwoździłem je pewnie nad jej głową do materaca. – Nie ukrywaj tego – warknąłem. Wolną ręką sięgnąłem w dół między nasze ciała, używając kciuka do pocierania jej nabrzmiałej łechtaczki, podczas gdy kontynuowałem nieustępliwe pieprzenie. Podwójna stymulacja ją zniszczyła. Wiła się pode mną, a jej oddech urywał się z każdym głębokim pchnięciem. – Proszę...! – Jej twarz była zarumieniona, a łzy czystej rozkoszy zwilżały jej policzki. – Chcesz dojść? – stęknąłem, uderzając miednicą o jej miednicę i pocierając jej łechtaczkę mocniej. Wydusiła z siebie entuzjastyczne: – Tak! Kurwa, tak! Przycisnąłem kciuk mocno do jej łechtaczki po raz ostatni. Tessa natychmiast roztrzaskała się w kolejnym orgazmie. Jej ciasne ściany pochwy zacisnęły się rozpaczliwie wokół mojego kutasa, dojąc mnie intensywnymi skurczami. Uczucie ściskania zerwało ostatnią nić mojej kontroli. Poddałem się mojemu własnemu potężnemu wytryskowi, jęcząc, gdy spuściłem się głęboko w jej ciasną cipkę. Opadliśmy na materac obok siebie, a nasze klatki piersiowe unosiły się ciężko, gdy próbowaliśmy złapać oddech. Powietrze w luksusowej sypialni wydawało się gęste od utrzymującego się gorąca. Tessa wpatrywała się w sufit, cicho dysząc. – Daj mi chwilę. Wstanę. Mówiła tak, jakbym czekał, żeby wyrzucić ją za drzwi. Odwróciłem głowę, wyciągając rękę, by delikatnie pogładzić kciukiem jej opuchnięte usta. Odmówiłem pozwolenia jej na odejście. – Jeszcze nie skończyliśmy, kochanie. POV TESSA Mója poduszka była ciepła. To była pierwsza myśl, jaka zarejestrowała się w moim zamroczonym mózgu, gdy obudziłam się następnego ranka. Drugą myślą była niekomfortowa świadomość, że desperacko potrzebowałam skorzystać z toalety. Światło słoneczne przenikało przez duże okna nieznanej sypialni. Spróbowałam przenieść ciężar ciała i przewrócić się na plecy, ale coś mnie powstrzymało. Ciężka, muskularna dłoń ścisnęła moje ramię, kotwicząc mnie do materaca. Otworzyłam gwałtownie oczy. Z szokiem uświadomiłam sobie, co się stało. Rzeczywistość poprzedniej nocy wróciła do mnie jak kubeł zimnej wody wylany na twarz. O mój boże. Właśnie przespałam się z niesamowicie gorącym nieznajomym. Poszłam do tego zatłoczonego klubu, by zapić moje nieszczęście zaraz po odkryciu brutalnej zdrady mojego narzeczonego, Masona, a zamiast tego pozwoliłam mężczyźnie, którego ledwie znałam, zabrać się do jego luksusowego mieszkania. Co gorsza, opierałam właśnie policzek bezpośrednio na jego nagiej, muskularnej klatce piersiowej. W moim żołądku wybuchła panika, walcząc z intensywnym parciem na pęcherz. Musiałam wstać. Bardzo ostrożnie wstrzymałam oddech i wyślizgnęłam się z jego ciepłego uścisku, zsuwając jego ciężkie ramię z mojego ciała, aż z cichym głuchem uderzyło o materac. Wypuścił z siebie cichy oddech, ale się nie obudził. Zsunęłam się z masywnego łóżka, a moje bose stopy dotknęły drogiej drewnianej podłogi. Moje ubrania były rozrzucone wszędzie. Pełzałam po podłodze, gorączkowo zbierając moje postrzępione dżinsowe szorty, majtki i za duży sweter. Przyciskając zwitek ubrań do klatki piersiowej, wyczołgałam się z sypialni i wślizgnęłam się do jego prywatnej łazienki. Zamknęłam drzwi na klucz i usiadłam na toalecie, wpatrując się tępo w eleganckie marmurowe płytki. Cóż, z pewnością nie był seryjnym mordercą. Nie pociął mnie na kawałki i nie zamknął w piwnicy. Ale w łóżku był dosłownie bogiem. Gdy tak tam siedziałam, moje wnętrzności zaczęły mrowić na samo wspomnienie tego, co mi zrobił. Sposób, w jaki używał ust na mojej łechtaczce, sam rozmiar jego penisa rozciągający moją pochwę – to był bez wątpienia najlepszy seks w moim życiu. Wypuściłam ciche westchnienie. Odkładając niesamowity seks na bok, wciąż byłam wstrząśnięta zdradą Masona. Moje życie się rozpadało, a moje serce było złamane. Nie byłam gotowa, żeby zostać i zmierzyć się z niezręczną rozmową po przelotnym seksie z przypadkowym facetem, którego nazwiska nawet nie znałam. Prawdopodobnie i tak nie chciałby obudzić się obok zrujnowanej, zranionej kobiety, którą zgarnął z klubu. Szybko się ubrałam, wciągając majtki i szorty, po czym przeciągnęłam za duży sweter przez głowę. Wzięłam głęboki oddech, otworzyłam drzwi łazienki i na palcach wróciłam do dużej sypialni. Wciąż spał głęboko, rozwalony na brzuchu z białymi prześcieradłami splątanymi wokół talii. Wypuściłam potężne westchnienie ulgi. Zeskanowałam pokój w poszukiwaniu moich rzeczy. Bicie mojego serca przyspieszyło w szaleńczym rytmie, gdy zauważyłam mój telefon leżący na eleganckim stoliku nocnym obok jego głowy. Niepostrzeżenie podeszłam do brzegu łóżka, wstrzymując oddech, żeby nie wydać z siebie najmniejszego dźwięku. Chwyciłam telefon lekko drżącymi palcami i natychmiast przełączyłam go na tryb cichy. Żadne niechciane połączenia ani alarmy nie zamierzały go obudzić i zrujnować mojej ucieczki. Trzymając telefon, spojrzałam na jego twarz. Nie mogłam na to poradzić. Bóg wyraźnie miał swoich ulubieńców, kiedy tworzył tego mężczyznę. Jak ktoś mógł wyglądać tak przystojnie podczas snu? Był bogaty, oszałamiająco przystojny i ruchał, jakby miał w tym tytuł magistra. Był rzeczą najbliższą żywej fantazji z powieści romantycznej, jakiej kiedykolwiek miałam doświadczyć. Pozwoliłam sobie podziwiać jego przystojną, śpiącą twarz przez jeszcze jedną, ostatnią krótką sekundę, zapisując w pamięci ostre linie jego szczęki i gęste, kasztanowe włosy. Potem odwróciłam się i po cichu uciekłam z jego apartamentu, zdeterminowana, by zostawić tego idealnego nieznajomego za sobą.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Brać ją na materacu – Jego nieuchwytna obsesja | Czytaj powieści online na beletrystyka