TESSA
Gdy schodziłam na dół, głowa pękała mi z bólu, a serce wydawało się cięższe niż kiedykolwiek, zmiażdżone pod plątaniną emocji, których nie dało się rozbić.
Hector od razu mnie zauważył. Jego ciepłe, brązowe oczy spotkały się z moimi.
– Panno Vance... – zaczął łagodnym głosem.
– Mówiłam, żebyś zwracał się do mnie Tessa – przerwałam mu, patrząc mu prosto w oczy. Mój ton był ostry, nie tak ł
















