TESSA
– Tatusiu! – Zwolniłam kroku, gdy Ivy podekscytowana pobiegła w stronę korytarza, gdzie czekał Vaughn. Chciała mu się pokazać, gdy tylko założyła sukienkę. Uznałam, że chcę dać im chwilę tylko dla siebie.
Vaughn oderwał wzrok od telefonu i niemal natychmiast jego twarz rozjaśniła się szerokim uśmiechem, gdy patrzył, jak nasza córka wiruje przed nim.
– Spójrz na siebie! Wyglądasz jak księżni
















