TESSA
– Mamusiu! – Głos Ivy odciągnął moją uwagę od niektórych osób, z którymi rozmawiałam. Puściła dłoń ojca i pobiegła w moją stronę.
– Hej, kochanie! Przyszłaś wesprzeć mamusię?
Pokiwała energicznie głową i przytuliła mnie. Początkowo nie planowaliśmy zabierać jej na przyjęcie z okazji otwarcia, ale wczoraj wieczorem uparła się, że przyjdzie. Chciała tu być w mój „wielki dzień”. Rany! Nie mia
















