TESSA
"Troszczył się o nas?" Słowa zawisły w powietrzu między nami, ciężkie i obarczone poczuciem wyższości, od którego przewróciło mi się w żołądku. Wpatrywałam się w niego, pozwalając, by czysta zuchwałość jego wypowiedzi w pełni do mnie dotarła. Mówił to w taki sposób, jakby zapewnienie nam dachu nad głową było jakąś ogromną przysługą, monumentalnym długiem, który miałam spłacać ślepym posłusze
















