VAUGHN
Droga powrotna upłynęła w martwej ciszy. Wiedziałem, że pojechanie tam było zwykłą głupotą. Więc po jaką cholerę to zrobiłem? Dobre pytanie. Bo pozwoliłem, by Tessa i Ronan mnie na to namówili. Cholernie głupie! Gdybym się nie ugiął, Ivy i Tessa zostałyby dziś oszczędzone tego upokorzenia.
W tej chwili stałem przy drzwiach do sypialni mojej córki, ukryty przed jej wzrokiem, podczas gdy Tess
















