VAUGHN
To była ona.
Mój wzrok zatrzymał się na jednej twarzy w morzu setek innych, a powietrze uleciało mi z płuc. Stałem na podium w oślepiającym świetle reflektorów, opierając dłoń na statywie mikrofonu, ale korporacyjny scenariusz, który krążył mi po głowie, po prostu wyparował. W ułamku sekundy, w którym moje oczy spoczęły na niej w tłumie, rozpoznając te uderzające, leśnozielone oczy, na punk
















