TESSA
– Porozmawiamy z twoją mamą.
– Hector. – Skinął głową natychmiast, prowadząc Ivy i psy do jej pokoju. Staliśmy w całkowitej ciszy, dopóki ich kroki nie ucichły w korytarzu.
– Dlaczego to zrobiłeś?
Nuta niedowierzania w tonie Tessy zagrała mi na nerwach. Wyglądała na autentycznie zagubioną, jakby nie istniało żadne prawdopodobieństwo, że to, co powiedziałem, jest prawdą.
– Wiesz, że będz
















