VAUGHN
Obudziłem się sam w łóżku. Tessy nie było w pokoju. Światło słoneczne wpadało przez zasłony, rysując ostre linie na kołdrze. Zegar na stoliku nocnym wskazywał dziewiątą. Pospałem dłużej, co oznaczało, że Tessa już wyszła z sypialni, a może nawet z domu. Ale była niedziela. Tessa nie pracowała w niedziele, chyba że miała zaplanowany jeden ze swoich stałych obiadów z Valerie.
Przeczesałem d
















