TESSA
Wierciłam się i rzucałam po łóżku, aż w końcu się poddałam. Sen miał prędko nie nadejść. Z tą myślą zrzuciłam z siebie kołdrę.
Ponadto Hector nie wydawał się zbytnio zachwycony moją obecnością w tym domu. Dlatego tak właściwie nie oprowadzono mnie jeszcze po całej posiadłości. Miałam nadzieję, że wkrótce to nastąpi.
Mimo to jakimś cudem udało mi się znaleźć drogę na taras i, jasna cholera! W
















