VAUGHN
Szorstki ton mojego głosu przeciął moje opanowanie. Pozwoliłem, by cała wściekłość, jaką do niego czułem, odbiła się w moich oczach, po czym ponownie przybrałem maskę obojętności.
– Ale nie mówię ci tego wszystkiego, prawda? To wszystko wydaje się trochę zbyt mocne jak na tę sytuację.
Spojrzałem na Ronana. – Czy istnieje jakiś inny powód, dla którego zrobiłby to, o co go proszę?
– Przychodz
















