TESSA
„Mogę wejść?”
Zobaczyłam, jak mięśnie na jego plecach tężeją. To była jedyna oznaka, że Vaughn w ogóle mnie usłyszał. Poza tym nie drgnął nawet o centymetr ani nie odpowiedział. Zdjął zegarek z nadgarstka i brutalnie rzucił go na komodę. Mój wzrok przykuły jego dłonie. Kostki wyglądały na zmasakrowane, pokrywała je zaschnięta krew.
W ogłuszającej ciszy powietrze aż gęstniało od napięcia. Nie
















