VAUGHN
– O, teraz chcesz rozmawiać?
Ronan wsunął dłonie jeszcze głębiej do kieszeni, z usztywnionymi ramionami, wciąż wpatrując się przed siebie. Miał mocno zaciśniętą szczękę i choć na mnie nie patrzył, widziałem napięcie falujące w jego ciele. Fakt, że odmawiał nawet spojrzenia w moim kierunku, wywołał we mnie bolesny skurcz. Otworzyłem usta, by coś powiedzieć, ale ciężar jego milczenia tak mnie
















