VAUGHN
Patrzyłem, jak trzy szare kropki pisania tańczą na ekranie mojego telefonu. Zniknęły. Po nich zapadła cisza. A potem pojawiły się znowu.
Tessa: *Czy powinnam w ogóle pytać, skąd masz mój numer?*
Mój kciuk uderzył w szybkę. Vaughn: *Nie. Po prostu odpowiedz na moje pytanie.*
Wcisnąłem wyślij. Monotonny głos Daltona buczał w tle, trapląc o jakimś niekończącym się raporcie na temat opóźnionych
















