TESSA
Prześlizgnęłam się przez drzwi wejściowe; w moim umyśle wciąż rozbrzmiewało ulatujące ciepło samochodu Vaughna i niski, intensywny pomruk jego głosu. W mieszkaniu panowała cisza, ale w chwili, gdy weszłam do salonu, ten spokój prysł.
Na kanapie siedział Oscar. Gdy tylko jego wzrok spoczął na mnie, wstał, a na jego twarzy wykwitł szeroki, pełen entuzjazmu uśmiech.
"Czekałem na ciebie. Dobrze,
















