TESSA
Wzięłam głęboki, uspokajający oddech, próbując zdusić ostre ukłucie rozczarowania, które zapłonęło w mojej piersi. Dlaczego w ogóle mnie to obchodziło? Był dla mnie nikim. Nie miałam prawa tak się czuć. Nie chciałam analizować mętliku emocji ściskających mnie za gardło, więc odwróciłam się plecami do strefy VIP i spojrzałam na bar.
Barman przesunął dwa kieliszki tequili po lepkim blacie. Nie
















