TESSA
– Tesso. – Głos Gavina wyrwał mnie z zamyślenia, rozpraszając mgłę, która spowiła moje myśli.
– Tak. O co chodzi? – Wyprostowałam się, starając się nie skrzywić na myśl, że się wyłączyłam. Prawdopodobnie przegapiłam większą część tego, co mówił, bo nie potrafiłam sobie przypomnieć jego ostatnich słów.
Ten poranek, wizyta Oscara w kawiarni... cóż, wyprowadziło mnie to z równowagi. Gdzieś w śr
















