Potrzebuję powietrza.
Nie tylko dlatego, że dzielą mnie około dwie minuty od skręcenia chudego karku Aurelii Solis, ale dlatego, że moja sukienka cuchnie winem, buty wbijają mi się w stopy, a ja czuję na sobie wzrok Malakaia jak, kurwa, wypalone piętno — nawet z drugiego końca sali balowej.
Muzyka jest na tyle głośna, że podłoga drży pod moimi obcasami, ale ledwo ją słyszę przez natłok własnych my
















