Światła miasta mrugają do mnie w górę – małe dupki drwiące ze mnie, gdy odrzutowiec ląduje z powrotem na terenie Sfory Sovereignów.
Ugh, dlaczego musieliśmy wrócić do domu?
Zaledwie kilka godzin temu leżałam na białym piasku, chłonąc ostatnie promienie słońca, podczas gdy Malakai miał swoje usta na całym moim ciele, sprawiając, że zapominałam, iż w ogóle potrafię myśleć.
Teraz znów tu jestem. W ty
















