"Wracam."
Cassian milknie. Słyszę ostry wdech, a po nim trzask zakłóceń, jakby zakrywał słuchawkę. Potem jego głos wraca, napięty z niedowierzania. "Sienna, o czym ty, kurwa, mówisz?"
Nie odpowiadam. Nie muszę.
"Walczyłaś jak lwica, żeby wyrwać się z tego stada" – naciska, a jego ton ociera się o desperację. "Zaharowywałaś się dla tej pracy, dla swojej przyszłości—"
"Nie mam tu już przyszłości." M
















