VALENTINA
Budzę się, dławiąc się własnym oddechem.
W momencie, gdy świadomość uderza we mnie z całą mocą, przynosi ze sobą ciężar zeszłej nocy. Mam ucisk w klatce piersiowej, czuję się, jakby moja skóra była o dwa rozmiary za mała, a w żołądku mi się przewraca, jakbym połknęła kwas. Dokładnie wiem dlaczego.
Skłamałam. Ja, kurwa, skłamałam.
Słowa gniją we mnie, ropiejąc jak otwarta rana. Nie wiem,
















