Cisza jest pierwszą rzeczą, która mnie wkurza.
Brak szeleszczących, papierowych płatków kruszących się pod moimi butami. Brak mdłego zapachu zgnilizny czepiającego się progu moich drzwi. Brak przypomnienia, że ktoś tam ma życzenie śmierci i uważa, że jestem na tyle głupia, by zgrywać przed nim przerażoną, małą Omegę.
Hę.
Gapię się na podłogę przed moimi kwaterami. Tylko wypolerowany marmur. Tym ra
















