Jak w dniu, w którym mnie stracił...
Racja. Przecież mnie stracił.
Moim błędem jest to, że się zatrzymuję, patrząc na niego. Tylko na sekundę. Wystarczająco długo, by złapać oddech, by poczuć ciepło jego dłoni na moim ciele, zanim przypominam sobie, gdzie dokładnie jestem. Kim jestem.
Szlag.
Muzyka cichnie.
Cisza.
Przez jedną ulotną chwilę nie byłam nikim. Byłam kobietą w ramionach Króla, a każde
















