Nie wiem, kto pierwszy wykonuje ruch.
W jednej sekundzie świat zastyga. Jego oddech na moich ustach, napięcie skręcone między nami tak mocno, że mogłoby pęknąć i urwać mi, kurwa, głowę. Jego oczy — burzliwe, dzikie, ledwie powściągane — wypalają we mnie dziurę, rzucając mi wyzwanie, bym się odsunęła.
Nie robię tego.
A potem —
Wszystko wybucha.
Jego wargi uderzają w moje z desperacją graniczącą z b
















