Malediwy są, kurwa, niesamowite.
Słońce zniża się, rzucając złote i karmazynowe smugi na horyzont.
Rozciągam się na leżaku, moja wciąż wilgotna skóra rozgrzewa się od oceanu, okulary przeciwsłoneczne chronią mi oczy, podczas gdy chłonę ostatnie promienie dnia. Rytmiczny szum uderzających fal i odległy śmiech ludzi na plaży zlewają się w leniwą ścieżkę dźwiękową raju.
I nagle, pada na mnie cień.
Zs
















