Kurwa, nie oddychaj.
Kurz oblepia mi gardło, zapychając płuca, gdy zaciskam wargi, próbując nie kaszleć. Jestem wciśnięta pod zabytkowe biurko jak jakaś pieprzona akrobatka, moje ciało jest zablokowane w pozycji, która sprawia, że mięśnie aż krzyczą z bólu. Ale nie ruszam się. Nie mogę.
Kroki. Powolne. Wyrachowane.
Znają to pomieszczenie.
Drzwi skrzypią, gdy się otwierają, a cichy jęk zawiasów prz
















