SIENNA
Wszystko mnie, kurwa, boli.
Dosłownie wszystko.
Gdybym i tak nie czuła się już jak żywy trup, to fakt, że Malakai niesie mnie, jakbym była jakąś kruchą damą w opałach, byłby kroplą, która przelała szalę. Ale szczerze? Nie mam siły na kłótnie.
Ciało mam pokryte sińcami, żebra bolą mnie tak, jakby ktoś potraktował je młotem kowalskim, a kostka służy mi w tej chwili chyba tylko do dekoracji.
M
















