Oczy Cassiana wypalają dziury w mojej duszy, a jego przenikliwe spojrzenie praktycznie krzyczy: „wytłumacz się”. I przez ułamek sekundy faktycznie to rozważam.
Ale z drugiej strony, co tu wyjaśniać, skoro to ja ciągle mu powtarzałam, że absolutnie nic nas już nie łączy?
Dopóki nie przypominam sobie, że mam na sobie tylko za dużą koszulę Malakaia, a moje wyjaśnienia zabrzmiałyby raczej jak wyznanie
















