Perspektywa Viviany
Nocą miasto zdawało się zmieniać.
Powietrze stawało się cięższe, jakby sam mrok bacznie wszystko obserwował.
Kiedy dotarłam do Klubu Ombra, świat był rozmytą plamą neonów i śliskiego od deszczu chodnika, a niebo nad horyzontem przybrało barwę zasinionego fioletu. Muzyka dudniła pod moimi stopami jak ciche, drapieżne bicie serca.
Wyprostowałam ramiona.
Tej nocy wkraczałam w sam














