Perspektywa Viviany
Sycylijski poranek wlał złote światło do willi, na tyle ciepłe, by ubiegła noc wydawała się tylko złym snem.
Gdyby tylko nim była.
Rocco wyskoczył z łóżka w sekundę, w której poczuł zapach śniadania, ciągnąc mnie za sobą ze zbyt dużą energią jak na kogoś, kto dwa dni temu niemal padł ofiarą porwania.
– Nonna! Nonna! – krzyknął, wbiegając do zalanej słońcem kuchni.
Leonora rozpr














